Blog o książkach. Różne gatunki, różne kraje, różni autorzy.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Zamknięty rozdział

12:20 Napisany przez Kama 1 komentarz
To ostatni wpis na blogu.

Czytam wciąż książki, o wiele mniej niż ostatnio i nie mam serca do prowadzenia bloga.

Kiedyś może wrócę do blogowania o książkach, ale w innym miejscu.

Pozdrawiam i życzę udanych lektur.

środa, 24 lutego 2016

Dołek/blog/targi

18:48 Napisany przez Kama , , Skomentuj
Wiele różnych spraw nałożyło się w jednym czasie w ciągu ostatnich paru miesięcy i blog leżał odłogiem. Mam blokadę na pisanie, na czytanie i na jakieś większe społecznikowanie. Blokada pewnie jeszcze potrwa trochę.

Na razie mam nadzieję, że targi książki w Rydze i Wilnie (w tym tygodniu) pomogą mi powrócić do czytania, pisania i społeczności.

Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia.

czwartek, 3 grudnia 2015

Czytelnicze podsumowanie października 2015

06:27 Napisany przez Kama , , , , , Skomentuj
Oj, działo się, działo w październiku i nawet nie wiem od czego zacząć. Może od tego, że byłam chora i miałam sporo czasu na czytanie? Co widać po ilości przeczytanych książek (16!) No dobrze, motywowało mnie też zakończenie wyzwania Na co dzień i od święta, które ostatnio zaniedbałam. Mój październikowy stosik przedstawiał się nader imponująco. Przeczytałam większość! Zapraszam do przeczytania naprawdę długiego podsumowania miesiąca. Ale tyle się działo...

czwartek, 15 października 2015

To już rok! Kiedy to minęło?!

10:37 Napisany przez Kama , , , Skomentuj
Ostatnio sporo czytałam notek rocznicowych. Najwyraźniej sporo blogów zostało założonych w październiku. Myślałam, że mam jeszcze trochę czasu, że założyłam bloga pod koniec października... A tu niespodzianka. Pierwszy post opublikowałam 2 października 2014 r. W ciągu roku opublikowałam ok. 140 wpisów. Przeczytałam ok. 60 książek w tym czasie, nie licząc nieokreślonej wielkiej ilości komiksów w internecie.

Moje nadzieje związane z blogiem były związane z dwoma kwestiami: możliwością dyskusji z polskimi czytelnikami (bo większość książek jednak czytam po polsku) i zainspirowaniem innych do sięgnięcia po (zazwyczaj) mało znane książki z różnych krajów świata.

Obie te kwestie udało mi się w pewnym stopniu zrealizować.

Dyskusje

Dyskusja z innymi czytelnikami, tak jak podejrzewałam, nie dotyczyła raczej konkretnych przeczytanych książek. Dyskusja, nawet jeśli toczyła się pod recenzją książki, najczęściej dotyczyła czegoś innego, związanego z nią. Tak było np. w przypadku Nocnych cieni tunturi, zbiorku opowiadań lapońskich.

Zdawałam sobie sprawę z tego, że moje wybory są dosyć niszowe. Nawet w obrębie mojego ulubionego gatunku - fantastyki. Powodów jest kilka: mało czytuję nowości (łagodnie powiedziane ostatnio sięgnęłam po polską fantastykę międzywojenną), "klasykę gatunku" przeczytałam tak dawno temu, że (poza Diuną Franka Herberta, którą czytam raz na jakiś czas) musiałabym przeczytać raz jeszcze (a na to szkoda mi czasu), nie podążam za modą (Gry o tron choćby pierwszego tomu nie przeczytałam mimo posiadania pierwszego tomu po angielsku). Prędko się to nie zmieni, bo właśnie zaczęłam swój projekt Fantastyczne historie świata, który zakłada przeczytanie książek/opowiadań/legend fantastycznych/paranormalnych z 196 krajów i regionów na świecie.

Poza tym nie czytam kryminałów, romansów, lekkich obyczajówek, książek YA/NA, paranormalnych romansów etc. które są często recenzowane na innych blogach. Ostatnio nawet w bibliotece usłyszałam, że mam specyficzny gust. ;)

Pewnie chociaż trochę mogłabym to zmienić, gdybym wzięła się za książki "popularnych autorów" czy nagrodzone tytuły. Ale - o czym jeszcze napiszę - nagrody nie są dla mnie wystarczającą rekomendacją do sięgnięcia po książkę. Z ostatnio nagrodzonych przeczytałam jedynie Wszystko, co lśni Eleanor Catton (Nagroda Bookera 2013) i choć jest to dobra książka, nadal nie rozumiem szumu wokół niej i autorki oraz powodów przyznania jej tej nagrody.

Ile jest osób tyle książek do wyboru. W Polsce wydaje się ok. 30000 książek rocznie. Trudno (przynajmniej mi) znaleźć osoby co podobnym guście. Biblioteka Narodowa w swoim raporcie o stanie czytelnictwa 2014 pisała tak:

Każdego z respondentów, którzy zadeklarowali lekturę co najmniej jednej książki wciągu ostatniego roku, prosiliśmy o powiedzenie, co to była za książka. Badani mogli wymienić do piętnastu tytułów. Połowa badanych poprzestała na jednym, kolejna jedna czwarta wymieniła dwa. Respondenci nie zawsze pamiętali autora i tytuł czytanej lektury, niekiedy podawali tylko jedną z tych danych, przy czym częściej przypominali sobie tytuł niż autora. (...) Świat wyborów lekturowych jest różnorodny (tab. 1). Około 90% procent tytułów i nazwisk padało w ankiecie co najwyżej dwukrotnie. Nazwisko najczęściej wymienianego autora pojawiło się 46 razy, najczęściej podawany tytuł – 41. Liczby te są niższe niż choćby przyjęty w badaniu błąd pomiaru, dlatego nie można rzetelnie z punktu widzenia procedur statystycznych ustalić hierarchii popularności.
Trochę mi to poprawiło humor. ;)

Dyskusje na blogu dotyczyły raczej tematów związanych z książkami. Wpisy te właśnie zostały oznaczone etykietą "dyskusja" żeby można było je łatwiej znaleźć. Oczywiście zapraszam do dyskusji niezależnie od tego czy etykieta jest czy nie i niezależnie od tego jak dawno wpis był zamieszczony. Najczęściej komentowane były następujące wpisy (w kolejności chronologicznej): recenzja Lubimy Czytać (niestety nie poznałam opinii innych blogerów nt. GoodReads), o cenach w Amazonie, wpływ płci na wybory czytelnicze wg GoodReads, o książkach na prezenty, o literaturze ambitnej i o podziale książek wg płci w Biedronce.

Inspiracje


Inspiracje działają dwutorowo. Ja inspiruję innych (także przez wyzwania), inni czytelnicy inspirują mnie. Cieszę się gdy uda mi się zachęcić do sięgnięcia po książkę, której inaczej pewnie by nie wybrali.

Zmiany

Zmieniłam ostatnio wygląd bloga, mam nadzieję, że na lepsze. ;)

Pojawiła się nowa etykieta książki za granicą, która spina wszystkie moje posty (wcześniejsze i przyszłe) dotyczące książek/czytelnictwa za granicą. Podczas podróży zawsze kupuję książki. Pojawią się też wieści ze świata dotyczące książek, pierwsze już mam nadzieję w tym tygodniu.

Plany

W październiku kończy się wyzwanie Na co dzień i od święta, od grudnia rusza kolejna edycja. Nowe święta, nowe zasady.

W grudniu planuję event świąteczno-noworoczny, wykorzystujący też Twitter, pod tytułem Czytam na święta. Tym razem nie będzie to konkretnie związane z literaturą światową. Lektury wybierzecie sami, poza tymi (w wolnym dostępie) o których będzie można podyskutować na Twitterze. Szczegóły w grudniu.

Z końcem roku kończy się też wyzwanie Dookoła świata: od A do Z. W styczniu, po parodniowej przerwie, ruszy kolejna edycja z nowymi krajami do poznania.

Jeśli macie jakieś uwagi odnośnie wyzwań, piszcie śmiało. :)

Z literaturą światową (dosłownie) będzie związany mój pierwszy tag literacki - Kontynenty.

Wrócę do spisywania tłumaczeń literatury polskiej na świecie. Niestety, za bardzo to zaniedbałam.


Jeśli masz jakieś uwagi odnośnie bloga, co się podoba, czego brakuje, chętnie przeczytam.

czwartek, 26 marca 2015

Japonia raz jeszcze...

21:59 Napisany przez Kama , Skomentuj
Dla tych, którzy nie byli na mojej prelekcji o podróży po Japonii...zapraszam na mój blog podróżniczy (po angielsku), gdzie piszę o Japonii.

Jeśli ktoś ma chęć poczytać książki o Japonii polecam:
  • Japonia z serii Historia XX wieku (historia od ery Meiji);
  • Japońskie słodycze Magdaleny Tomaszewskiej-Bolałek (cudna! mój wymarzony prezent świąteczny)
  • książki Yoshimoto Banany;
  • Samurajskie chorągwie Yasushiego Inoue (dla miłośników historii, samurajów);
  • Zimny płomień - opowiadania Yukio Mishimy, zwanego też ostatnim samurajem;
  • Czwarta epoka Abe Kobo - pierwsza (1959) japońska powieść science-fiction. To jedna z moich ulubionych książek;
  • komiks kryminalny MPD Psycho Eiji Otsuki i Shou Tajimy (ilustracje) dla tych, którzy mają niewrażliwe żołądki (w treści pojawiają się np. ludzkie rzeźby z kwiatami zasadzonymi w mózgach).

Z kolejnym postem wrócę na 1 kwietnia... (nie)stety życie realne ma swoje wymagania.

Pozdrawiam i życzę miłego czytania.

czwartek, 2 października 2014

Co ja robię tu?

13:15 Napisany przez Kama Skomentuj
Zapalonym czytelnikiem jestem od dawna. Tak głoszą rodzinne legendy, przekazywane z pokolenia na pokolenie. Przez czytanie po ciemku, z latarką pod kołdrą, dorobiłam się okularów. Próby oderwania mnie od książki, gdy jakaś mnie wciągnie, mogą się skończyć tragicznie. 
 

Książki


Przez ostatni rok czytam głównie po polsku, książki wydane w Polsce. Z bibliotek lub swoich starych zbiorów. Na tym blogu mam nadzieję podyskutować z innymi polskimi czytelnikami. Choć zdaję sobie sprawę z tego, że moje czytelnicze wybory mogą okazać się dosyć niszowe. 

Moje ulubione gatunki to science fiction i fantasy. Najwięcej fantasy ostatnio czytam wśród mang (japońskich komiksów). Science-fiction, które ostatnio zapadły mi w pamięć były wydane w Czechach w latach 70. lub 80. Polecam choćby Josefa Nesvadbę, z wykształcenia (i praktyki) psychiatrę!