Fantastyczne historie świata czyli przeczytanie historii fantasy/sf/paranormalnych z całego świata (196 krajów i regionów) zaczęły się dopiero w październiku 2015 r., ale pomysł nie zrodził się dopiero teraz. Ani nie w momencie, w którym zaczęłam robić anglojęzyczną listę światowego science fiction. Wcześniej zaczęłam szukać i kopać.
Japońskie, chińskie, południowokoreańskie sf czy fantasy choćby w formie komiksu było dostępne... ale Indie...? Nie chciało mi się wierzyć, że jedyna "fantastyka" to eposy. Ani, że nie ma tam komiksów. Znalazłam tego trochę, problemem była mała dostępność. Ściągnęłam poprzez brytyjski Amazon kilka pozycji, które wydały mi się interesujące. A skoro indyjska fantastyka miała się dobrze mimo nieistnienia w świadomości przeciętnego miłośnika fantastyki, to zaczęłam kopać dalej, szukać np. afrykańskiej. Tak się zaczęło.
Część z tych pozycji już przeczytałam, ale wciąż są dwie książki, których nie czytałam i które mogę przeczytać w ramach Fantastycznych historii świata.
Japońskie, chińskie, południowokoreańskie sf czy fantasy choćby w formie komiksu było dostępne... ale Indie...? Nie chciało mi się wierzyć, że jedyna "fantastyka" to eposy. Ani, że nie ma tam komiksów. Znalazłam tego trochę, problemem była mała dostępność. Ściągnęłam poprzez brytyjski Amazon kilka pozycji, które wydały mi się interesujące. A skoro indyjska fantastyka miała się dobrze mimo nieistnienia w świadomości przeciętnego miłośnika fantastyki, to zaczęłam kopać dalej, szukać np. afrykańskiej. Tak się zaczęło.
Część z tych pozycji już przeczytałam, ale wciąż są dwie książki, których nie czytałam i które mogę przeczytać w ramach Fantastycznych historii świata.






