Czytam na Zaduszki (ale i Dziady), bo Polacy mają własne zwyczaje. Nie widzę sensu w czytaniu literatury grozy "bo Halloween" którymi raczą nas ze wszystkich stron sklepy czy najróżniejsi blogerzy książkowi, polecający paru wyświechtanych autorów (i ich książki) z okazji tego "święta".
Czytam na Zaduszki to pomysł by bardziej szanować własne zwyczaje, pójść trochę pod prąd i sięgnąć po ciekawe książki, także autorów którzy żyją już tylko we wspomnieniach z lektur czy poprzez swoje książki.
Pod tagiem #czytamnazaduszki były książki polecane przez blogerów, zaprzyjaźnioną bibliotekarkę, a teraz te, które moim zdaniem pasują do Zaduszek lub Dziadów. Zgodnie z tytułem nie będzie tylko o polskich książkach. Wpis uzupełnią też piosenki z tych krajów.
Czytam na Zaduszki to pomysł by bardziej szanować własne zwyczaje, pójść trochę pod prąd i sięgnąć po ciekawe książki, także autorów którzy żyją już tylko we wspomnieniach z lektur czy poprzez swoje książki.
Pod tagiem #czytamnazaduszki były książki polecane przez blogerów, zaprzyjaźnioną bibliotekarkę, a teraz te, które moim zdaniem pasują do Zaduszek lub Dziadów. Zgodnie z tytułem nie będzie tylko o polskich książkach. Wpis uzupełnią też piosenki z tych krajów.



