Blog o książkach. Różne gatunki, różne kraje, różni autorzy.

czwartek, 29 października 2015

środa, 28 października 2015

Listopadowe zapowiedzi

12:32 Napisany przez Kama , 4 komentarze
Od teraz co miesiąc będę wybierać 10 książek z zapowiedzi, które do mnie przemówią. Mam nadzieję, że znajdziesz tu dla siebie jakieś inspiracje. Listopadowe zapowiedzi w dużej mierze dotyczą historii. Tak jakoś, nawet specjalnie się nie starałam. ;)

wtorek, 27 października 2015

Czytam na Zaduszki - zapal znicz na grobie autora!

14:39 Napisany przez Kama , Skomentuj
Czytam na Zaduszki to nie tylko zachęta do sięgnięcia po książki, które nie wpisują się w helołinowy marketing grozy, z którymi polskie zwyczaje nie mają żadnego związku. Pod tagiem #czytamnazaduszki zobaczysz różne książki nie tylko o śmierci, chociaż i te się tu znajdują. Warto je przeczytać nie tylko we Zaduszki.

Zaduszki to też wspominanie zmarłych. Zachęcam do wspomnienia lub poznania zmarłych polskich pisarzy (bo swoich też warto znać!)

poniedziałek, 26 października 2015

Indyjska fantastyka w mojej bibliotecze

Fantastyczne historie świata czyli przeczytanie historii fantasy/sf/paranormalnych z całego świata (196 krajów i regionów) zaczęły się dopiero w październiku 2015 r., ale pomysł nie zrodził się dopiero teraz. Ani nie w momencie, w którym zaczęłam robić anglojęzyczną listę światowego science fiction. Wcześniej zaczęłam szukać i kopać.

Japońskie, chińskie, południowokoreańskie sf czy fantasy choćby w formie komiksu było dostępne... ale Indie...? Nie chciało mi się wierzyć, że jedyna "fantastyka" to eposy. Ani, że nie ma tam komiksów. Znalazłam tego trochę, problemem była mała dostępność. Ściągnęłam poprzez brytyjski Amazon kilka pozycji, które wydały mi się interesujące. A skoro indyjska fantastyka miała się dobrze mimo nieistnienia w świadomości przeciętnego miłośnika fantastyki, to zaczęłam kopać dalej, szukać np. afrykańskiej. Tak się zaczęło.

Część z tych pozycji już przeczytałam, ale wciąż są dwie książki, których nie czytałam i które mogę przeczytać w ramach Fantastycznych historii świata.

niedziela, 25 października 2015

Polecone na Zaduszki

Jest mi niezmiernie miło napisać, że Procella dołączyła do akcji #czytamnazaduszki i opublikowała swoją listę zaduszkowych lektur. Z niecierpliwością czekam na jakieś jej komentarze do książek, bo śmierć i zwyczaje pogrzebowe to fascynujący temat. Zadałam pytanie o książki na Zaduszki na blogu Maki w Giverny (o książkach dla dzieci) i otrzymałam link do książek dziecięcych mówiących o śmierci.

Tymczasem poniżej przedstawiam listę książek, które zaprzyjaźniona bibliotekarka z Fantasmagorii, osiedlowej biblioteki na Woli (więcej o nich już wkrótce w ramach cyklu #tuwracam, ale na blogu pojawiają się już po raz któryś) poleciła mi jako lektury na Zaduszki. Spytana czemu akurat te i czemu na Zaduszki odpowiedziała, że "tak jej do mnie pasowało". Nie wiem co o tym myśleć...

Po wstępnym przejrzeniu książek, żadnej nie odrzuciłam, chociaż sama bym ich nie wybrała z myślą o Zaduszkach. :)

Tytuł: Historia tysiąca i drugiej nocy
Autor: Joseph Roth

Spragniony egzotyki szach perski przybywa do dziewiętnastowiecznego Wiednia. Podczas dworskiego przyjęcia jego uwagę zwraca hrabina W. Koniec końców szach spędza noc z łudząco podobną do hrabiny prostytutką Mizzi Schinagl i obsypuje ją kosztownościami.

No w końcu coś z drugiej strony, Europa jako egzotyka.


Tytuł: Szczęśliwy, kto poznał Hrdlaka
Autor: Janosch

Używając grubej kreski, Janosch szkicuje panoramę małomiasteczkowych charakterów, ludzkiej zbieraniny, która przez lata tworzyła niepowtarzalny klimat śląskiej prowincji, mrowiła się w familokach, podwórkach i ogródkach przykopalnianych osiedli.

Ta śląska prowincja brzmi ciekawie... :) 


Tytuł: Zbudź się. Żywot Buddy
Autor: Jack Kerouac

O życiu i religii Buddy.

O Buddzie i buddyzmie mam sporo wiadomości, jestem orientalistką. Jestem ciekawa tej książki. Ciekawe czy wytrzyma porównanie z Mitologią indyjską.




Co sądzisz o tych propozycjach na Zaduszki? A może jakieś inne książki polecisz na Zaduszki? Zachęcam do przyłączenia się do akcji #czytamnazaduszki. 

sobota, 24 października 2015

Na co dzień i od święta 2015 - podsumowanie cz. 2

Pierwsza cześć podsumowania wyzwania Na co dzień i od święta dotyczyła miesięcy listopad 2014 - luty 2015. Pretekstami do czytania książek były m.in. Zaduszki czy Dzień Domeny Publicznej.

Jakich pretekstów dostarczyły miesiące marzec, kwiecień i maj 2015? Jakie książki przeczytałyśmy? Czytaj dalej by poznać tytuły i nasze opinie.

czwartek, 22 października 2015

Czytam na Zaduszki

16:21 Napisany przez Kama , 11 komentarzy
Od początku miesiąca coraz więcej jest wpisów polecających książki na Halloween. Mimo otwartości na kulturę innych krajów, nie jestem szczęśliwa, że importowane święta dominują nad naszymi polskimi zwyczajami. Gdzież straszeniu, dyniom i przebierańcom do naszego wspominania zmarłych (Zaduszki) czy goszczenia zmarłych i prób zjednania ich przychylności (Dziady)? Jeszcze raz: polskie zwyczaje związane są z przodkami, nie straszeniem czy duchami i demonami.

Dlatego niechętnie patrzę na ten wysyp "literatury grozy" (i tych samych autorów/tytułów) którą różni blogerzy, marketingowcy etc. co roku próbują mi wcisnąć. Dlatego proponuję coś innego.

środa, 21 października 2015

Książki za granicą - wieści #2

Wiesz już co działo się w ostatnich tygodniach na świecie? Pisałam o tym w pierwszych wiadomościach książek za granicą. Drugi numer wiadomości w ramach książek za granicą miał być krótki. Miały być tylko notki o Japonii i Indonezji, ale sama nie wiem jakim cudem mi się rozrosło. Kolejne informacje o książkach, autorach same mi wpadały pod nos... Jeśli wydawało ci się, że po Noblu będzie spokój z nagrodami, byłaś/byłeś w mylnym błędzie! Przedstawię laureatów dwóch kolejnych nagród, ogłoszonych tego samego dnia w miastach odległych od siebie o kilkanaście tysięcy kilometrów.

wtorek, 20 października 2015

poniedziałek, 19 października 2015

Biedronkowych promocji c.d.

12:30 Napisany przez Kama , , 4 komentarze
Pamiętasz wpis o Biedronkowych promocjach? Krytykowałam tam Biedronkę za stosowanie podziałów na książki według płci. Pisałam m.in. że zniechęca mnie to już na wstępie do odwiedzania sklepu. Nie mnie jedną irytuje ten sposób przedstawiania oferty, ale był też inny głos.

Awiola pisała:
Ja w ogóle nie zwracam uwagi na takie podziały, szkoda mojej energii. Kupuję książki, które mnie interesują i tyle. A podziały w każdej sferze naszego życia były, są i będą niestety...

Nie zgadzam się z tym podejściem. Mówię głośno, jak mi się coś nie podoba. I nie narzekam tylko dla samego narzekania, ale chciałabym żeby się coś zmieniło. Oznacza to np., że o swoich zastrzeżeniach informuję firmy w nadziei na poprawę usług. (Jak mi się coś bardzo podoba, to o tym też staram się informować).

Słyszałaś/słyszałeś o tym, że zadowolony klient powie trzem osobom, niezadowolony - dziesięciu? Nie? Firmy słyszały. Nie żyjemy już w czasach, że klient musi się godzić na praktyki sklepu. Owszem, możemy po prostu wziąć swoje pieniądze i wydać je gdzie indziej (i warto tak zrobić, jeśli nam coś nie pasuje), ale w ten sposób może się nic (długo) nie zmienić.

Wysłałam mail do Biura Obsługi Klienta Biedronki, z moimi krytycznymi uwagami do promocji oraz z linkiem do wpisu na blogu. Po dwóch tygodniach dostałam odpowiedź, która mnie satysfakcjonuje*.

Pozwolę sobie zamieścić część korespondencji.

BOK:
W odpowiedzi na Pani zgłoszenie wyjaśniamy, że nie było naszą intencją przedstawianie jakiejkolwiek z grup społecznych w sposób stereotypowy ani też wywoływanie tego typu skojarzeń, a zastosowany podział był jedynie propozycją i sugestią dla czytelników. Jesteśmy jednak otwarci na krytykę, a głosy naszych Klientów są dla nas bardzo ważne. W związku z tym postaramy się - przy okazji kolejnych akcji specjalnych - z
większą starannością prezentować naszą ofertę.

Wyjaśnienie przyjęte. Z radością stwierdzam, że mimo starania się "przy kolejnych akcjach specjalnych" (odpowiedź dostałam 15.10) już obecna promocja (od 12.10 do 25.10) jest zorganizowana w inny sposób - podzielona na pisarzy zagranicznych, polskich i książki kucharskie. Świetnie. W łatwy sposób mogę sobie wybrać to co mnie interesuje, nie czując się szufladkowana. Mam nadzieję, że tegoroczne propozycje prezentów książkowych na Gwiazdkę (patrz wpis Czas prezentów z grudnia 2014 r.) będą dzięki temu ciekawsze.

W moim poprzednim wpisie zamieściłam taką oto konkluzję:

Czy zainteresuje się jeszcze kiedyś promocją książkową w Biedronce? Nie.

Doceniam jednak działania Biedronki, więc przynajmniej przed Mikołajkami/Bożym Narodzeniem zerknę znowu na promocje i opiszę na blogu.

Czy kupię książki, to już inna sprawa. Nadal nie wiem gdzie w dzielnicy mogłabym kupić interesujące mnie pozycje z Biedronkowej oferty. Ale zajrzę do Biedronkowych sklepów przy okazji, jak będzie mi kiedyś po drodze. Tymczasem sprawdziłam własnoręcznie ofertę książkową najbliższej mi Biedronki. Znowu nie trafiłam na te książki, które mnie zainteresowały, ale tym razem było trochę lepiej z dostępnością promocyjnych tytułów (chociaż widzę, że ta konkretna Biedronka skupia się na książkach dla dzieci), no i wybrałam jeden film.

Kwestie "dyskusyjnego" przedstawiania oferty w Biedronce kończę na tym wpisie. Co nie znaczy, że odżegnuję się od rozmawiania na ten temat.

Postanowiłam stworzyć etykiety tu wracam i tu nie wrócę, za pomocą których będę polecać/odradzać księgarnie/biblioteki, komentować obsługę etc. Pierwsze wpisy (pozytywne) już wkrótce. W ostatnim czasie księgarnie/biblioteki nie dały mi podstaw do marudzenia, a chyba najwyższa pora bym zaczęła wyraźniej pisać o tym, co mi się podoba.





* Nie zawsze tak jest, na Alior Bank jestem cięta od 5 lat (i do tej pory odradzam ten bank podczas każdej rozmowy, która dotyczy banków) nie tylko za to, że wprowadzili mnie w błąd, sprzedając mi usługę, ale i za to, że gdy miałam problem, nie byli pomocni a moje późniejsze reklamacje były zbywane "że ja coś źle robiłam, my jesteśmy ok."